Marzec 19, 2026, 03:49:05
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj
Aktualności: Forum SMF zostało uruchomione!

Na Szlaku Przeznaczenia Trwaj



Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 5 6 [7] 8 9 10
61
Szlak / Odp: Powrót furii kniei.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Elliri Feainnewedd dnia Maj 27, 2015, 20:23:55 »
-To ja powinnam o to zapytać,  ty mi się przygladasz -mruknela cicho, nad wyraz spokojnie, nie czuła wokół siebie magicznej aury, jej zapachu , powietrze nie wibrowalo, jednak wiedziała,  że kobieta jest czarodziejka,  właśnie dlatego zastanawiało ją,  dlaczego tak jej się przyglądała. Chciała wiedzieć co się tutaj dzieje, czyj zapach miała, dlaczego czarodziejka patrzyła na nią w ten sposób i dlaczego Seth,  pomimo tego że nie ufa obcym, podlecial do drzewca z taką otwartością - Czy możecie wyjaśnić mi, co tutaj się dzieje?  Skąd znasz mój zapach? A ty, dlaczego tak mi się przygladasz?
62
Szlak / Odp: Powrót furii kniei.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Filippa Eilhart dnia Maj 27, 2015, 20:18:24 »
Spojrzała na nią i podeszła, mocniej naciagnela kaptur i zakołysała biodrami. Elfka.. Zle jej się kojarzyły.. W sumie nie przez rasizm, poproatu wspomnienia.. Uderzyły ją ze zdwojoną siłą. Zagryzła warge. - kim jesteś? - odrzekła przyjemnym, cichym glosem
63
Szlak / Odp: Powrót furii kniei.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Elliri Feainnewedd dnia Maj 27, 2015, 19:46:26 »
-Tak, jestem elfka, pełnej krwi... -odparła z dumą i zdziwiła się,  elf którego zna? Niby ze pachnie jak kto?
Zamyslila sie na chwilę i nagle jej uwagę przyciągnęła kobieta która ją obserwowała,  powietrze wibrowalo pod naporem magii, naporem którego nienawidziła, sam jego zapach doprowadzal ją do szału,  gdy tylko o tym pomyslala,  wibracja powietrza ustala, zniknął zapach. Nagle z drzewa zlecial czarny kruk, Seth, z którym podrozowala jeszcze jej matka i jak gdyby nigdy nic, usiadł na gałęziach drzewca.
-Seth... -mruknela w stronę ptaka jakby starając się przywołać go do porządku.  Nadal jednak patrząc ciekawie na kobietę, zaprosiła ja gestem w swoją stronę .
64
Szlak / Odp: Powrót furii kniei.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Graak dnia Maj 27, 2015, 19:20:40 »
*Szczęki stwora rozwarły się wypowiadając szybko słowa które.....nie były zbyt dobrze wymawiane. Ponownie obłok zielonych zarodników wzniósł się w powietrze, a "twarz" zmieniła grymas złości na zaciekawienia i ostrożności. Po jego głowie przebiegła ruda wiewiórka, po czym czmychnęła na splot gałęzi na plecach drzewca, machając przy tym puszystą, rudą kitą. Olbrzym schylił się jeszcze niżej, tak bardzo że zrównał się swoją głową z twarzą elfki.*
MUFISZ JAK YLF, FALCZYRZ JAK YLF, JEZDEŚ TY YLF? BO NAFET PAHNIERZ JAK YLF.... JAK YLF KTUREGO ZNAM........
65
Szlak / Odp: Powrót furii kniei.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Filippa Eilhart dnia Maj 27, 2015, 19:01:55 »
Na szlaku, przy jednym z dzew zadymiło się. Powietrze zadygotało. Z ciemnego dymi wyłoniła sie wysoka, smukła kobieta.. Wyrównała sukienkę i spojrzała zaciekawiona na otoczenie. Na elfke i.. Coś. Westchneła i wyskanowala zaklęcie ochronne.
66
Szlak / Odp: Powrót furii kniei.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Elliri Feainnewedd dnia Maj 27, 2015, 18:52:58 »
Na początku,  nie zwróciła na niego uwagi, wytarła miecz w białą lnianą bluzkę i schowała go do pochwy,  dopiero gdy podszedł i pochylił się nad nią,  dokładnie mu się przyjzala, tak, Humanoidalne drzewo,  drzewiec czy jakoś tak okreslala to jej matka,  gdy opowiadała jej historię o stworzeniu z którym podrozowala. Elliri nigdy nie wierzyła w istnienie czegoś takiego, aż do dzisiaj, do czasu gdy go zobaczyła. 
Tak jak uczyła ją matka, zachowała szacunek i spokój,  tylko w ten sposób mogła wyjść z tego cało,  a zresztą,  stworzenie które stało przed nią,  tak jak ona było dzieckiem ziemi, jej najukochańszym stworzeniem,  w odróżnieniu od tych, którzy już leżeli martwi.
-ceádmil essea Elliri
Przedstawiła się płynnie w starszej mowie , uśmiechając się do stworzenia
-essea seidhe
67
Szlak / Odp: Powrót furii kniei.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Graak dnia Maj 27, 2015, 18:41:29 »
*Gdy w końcu na szlaku nie ostał się ni jeden żywy człowiek, dopiero wtedy stwór zwolnił, a następnie zaprzestał atakowania w dzikiej furii. Sapał głośno,  że aż powietrze wokół drżało a głos rozchodził się daleko. Pierwsze z odważnych zwierząt poczęły zlatywać na gałęzie drzewca, a cała jego "flora" wracać fo normy. Olbrzym odwrócił się w miejscu, a jego zielone ślepia spoczęły na grupce zabitych łuczników i......Dh'oine???? Sam nawet nie pamiętał by zabił tamten zespół strzelców,  ale widać ominął jednego z nich. Gdy podszedł, a ziemia przestała drgać pod jego krokami, drzewiec pochylił się w przód i przyjrzał nieznajomej. Wciągnął powietrze zębistym otowrem, przy okazji wypuszczając w osobę chmurę zielonych zarodników, będących tym co zawsze wydycha.*
KIM JEZD TFOJA HM? TFOJA TO NIE DH'OINE, TWOJA TO JE CO INNEGO. MOJA ZNAĆ TEN ZABAH. JURZ GO GDZIIŹ CZUDŹ. APE NO PAMINTAM GDZI. HMMMM.
68
Szlak / Odp: Powrót furii kniei.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Elliri Feainnewedd dnia Maj 27, 2015, 18:27:17 »
Gdy dziwna istota skakala po ludziach, była tym tak zaaferowana ze nie zauważyła ludzi zakradajacych się od tyłu,  z łukami i plonacymi strzałami. Elliri wiedziała jak to może się skończyć,  dlatego nim wielki mężczyzna wydał rozkaz wypuszczenia strzał,  ona była już między nimi z mieczem w dłoniach.
W jednej chwili, powietrze zdawało się zadrżeć,  gdy elfka cięła szybko, dokładnie wybierając miejsca, mężczyźni padali nim zdążyli zrozumieć skąd przyleci kolejny cios. Płonące strzały które miały lecieć w drzewca, uderzały w piasek i tam gasly. 
Elfka, nie pozwalała swoim ofiarom nawet krzyknąć, była szybka i lawirowała między nimi niczym motyl między kwiatami, zostawiając za sobą tylko smugę rozwianych białych włosów. 
Nie wiedziała dlaczego pomaga tej istocie, jednak wiedziała o co ona walczy, wolność lasu, za to Elliri była gotowa oddać życie. .. a zresztą, drzewiec walczył z Dh'oine, już za to, należał mu się szacunek
69
Szlak / Odp: Powrót furii kniei.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Graak dnia Maj 27, 2015, 18:19:11 »
*Wielkie łapska chłostały niemiłosiernie, a nogi wielkie jak pnie deptały każdą rzecz, zamieniając ją
W mokrą plamę. Pod krokami olbrzyma ziemia trzęsła się i huczała. Poskręcabe gałęzie niczym maczugi lub obuchy strącały Dh'oine z nóg, by później zostać wgniecionym w ziemię.
Z dziupli otoczonej korą wydobywał się głośniy wrzask furii. Furii która narastała w lasacg, tak dlugo
Tępionych przez ogień i siekiery. Teraz nadszedł odwet. Drzewiec nawet nie zwrócił uwagi na strzałę która zabiła jednego z jego przeciwników. Skakał po wrogach, machając przy tym dziko gałęziami i wrzeszcząc w niebogłosy.* DH'OOOOOOOINE JA FAS ROSKNIEŹDŹ NA SŁODGIE GRUSZKI!!!!! AAAAFH FY MAŁE DZIFNE STFORKI!!!!!!!!!
70
Szlak / Odp: Powrót furii kniei.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Filippa Eilhart dnia Maj 27, 2015, 10:50:21 »
*Leciała.. Wysoko ponad drzewami, omiatała spojrzeniem miodowych oczu otoczenie. Badała. .- Ładna pogoda... -pomyślała i ruszyła w stronę szlaku. Słyszała dźwięki.. Dużo dźwięków.. Podleciała bliżej elfkii.. O kurwa, kojarzyła ja skąś.. Ale skąd?
Strony: 1 ... 5 6 [7] 8 9 10
Carbonate design by Bloc
variant: carbon
SMF 2.0.6 | SMF © 2013, Simple Machines
Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum
krolestwo-wloch eforex swiatmuzyki miniyourlife isztar